The end!
Długo nad tym myślałam ostatnio i jednak podjęłam decyzję o zaprzestaniu prowadzenia tego bloga. Znajdowało się tu wiele wspomnień, tych lepszych i tych gorszych, z 4 ostatnich lat mojego życia. Wiem, jak bardzo przez ten czas się zmieniałam, w notkach uwidaczniało się to w stylu pisania, ale także w spojrzeniu na świat. Dawne problemy poprostu mnie śmieszyły, a te, które były dla mnie aktualne, znajdowały swoje miejsce tutaj. Dzięki temu chociaż na chwilę czułam się lepiej, a mojego umysłu nie zaprzątały takie sprawy. Oczywiście wszystkie notki usunęłam, choć było ich niemiłosiernie dużo, natomiast te, które były dla mnie w jakiś sposób cenne zachowałam. W ten sposób przestanę w końcu życ przeszłością, przestanę ciągle wszystko wspominać, to minęło i już nie wróci. Nie chcę prowadzić tego bloga, bo źle mi się kojarzy, gdy go zakładałam miałam świetnych przyjaciół, podobno nasza "przyjaźń" miała trwać długo i nie było mowy, by się zakończyła. Jednak wystarczyła zmiana szkoły, a wszystko się rozsypało. Na początku w ogóle nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Było mi z tym ciężko i bardzo to przeżywałam, jednak domniemani "przyjaciele" znaleźli sobie kogoś na moje miejsce, tym samym zostawiając mnie gdzies daleko za sobą. Mam dość pierdolenia beznadziejnych farmazonów o szczerej i bezinteresownej (hahaha!!) przyjaźni, mam nadzieje, że ktoś kiedys te notkę przeczyta i zda sobie sprawę z tego jakim jest żałosnym człowiekiem z rozchwianiem emocjonalnym. Ja osobiście mam dość "przyjaciół" internetowych, nie interesuje mnie coś takiego, a jeżeli mam podsumować sprawę tych realnych "przyjaciół" to powiem tylko tyle, że nie ma dla Was miejsca w moim życiu, a ja traktuję Was tylko jako znajomch, w końńcu prawdziwy przyjaciel nie przypomina sobie o mnie raz na jakiś czas, akurat wtedy gdy ma jakąś sprawę do mnie. Jebani egoiści ;]
Oczywiście zakładam nowego bloga,do tego nie mam zamiaru już wracać.
To chyba na tyle.
Żegnam.

26.02.2004 - 15.08.2008
blue-kitty 2008-08-15 16:35:52
skomentuj (0)